Odszedł na wieczną wartę

„Bez zupy mlecznej szczunów nie wyżywisz”

To zdanie słyszało wielu komendantów poznańskiej „Błękitnej Czternastki” przygotowując się do organizacji letniego obozu szczepu i spotykając z Chrzanem na rozmowie poprzedzającej tenże obóz.

20 lutego odszedł od nas hm. Jerzy Chrzanowski – Chrzan. Człowiek legenda i dobry duch jednego z najstarszych i praktycznie nieprzerwanie działających środowisk harcerskich w Polsce. Tuż po II wojnie światowej kiedy odrodziła się 14 PDH był jej przybocznym, a kiedy przyszło ponownie ją odbudowywać po czasach stalinowskich, szczepowym w latach 1957-1960. Organizował i prowadził obozy szczepu w różnych częściach kraju – od morza, przez pojezierza aż po góry, czego efektem było wieloletnie zamiłowanie wielu jego wychowanków do turystyki czy żeglarstwa. Sam Chrzan był zapalonym turystą górskim i narciarzem.

Od lat 70-tych przez kolejne dekady służył radą, pomocą i doświadczeniem całemu środowisku. Czy były to potrzeby szkoleniowe, organizacyjne czy konieczność udzielenia wsparcia prawnego (z zawodu był prawnikiem – rzecznikiem patentowym) zawsze mówił SŁUŻBA. Służył pomocą w czasach kiedy trzeba było wspierać szczep na różnych dziejowych zakrętach i w chwilach kryzysowych. Był do dyspozycji ale nie narzucał wizji harcerstwa swojego czasu mając świadomość zmieniających sie warunków i potrzeb młodych ludzi. Wielki zwolennik, entuzjasta i propagator stosowania metody harcerskiej, obozownictwa, wędrówki, systemu zastępowego i dawania odpowiedzialności młodym ludziom jako niesamowitego instrumentu ich osobistego rozwoju.

Działalność Chrzana nie ograniczała się jedynie do Błękitnej Czternastki. W 1956 roku był uczestnikiem Zjazdu Łódzkiego w grupie Kamyka, w czasie aktywnej służby w mundurze zaangażowany w działalność VII Hufca w Poznaniu, w latach 80-tych wspierał powstanie Kręgów Instruktorów Harcerskich im. A. Małkowskiego i Duszpasterstwa Harcerek i Harcerzy Miasta Poznania. W latach 90-tych wspierał powstanie i rozwój Hufca Poznań „Siódemka”.

Zawsze miał swój osąd i prosty kręgosłup moralny – szanował nasze wybory i akceptował prawo do błędu.

Pozostanie w nas i naszych myślach.

Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w  sobotę 25 lutego o godz. 11:00 w kościele  św. Jana Vianneya na Sołaczu.

Pogrzeb ok godz. 12 na Cmentarzu  Sołackim przy ul. Szczawnickiej 2